Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.
John Doe
Designer

Kupuj ubezpieczenie na narty z głową, czyli jak uniknąć popularnych błędów?

Uważasz, że EKUZ to wystarczająca ochrona na zagraniczny wyjazd narciarski? Nie zwracasz uwagi na warunki ubezpieczeń? Kupujesz pierwszą ofertę z brzegu, bo w końcu ważne jest, by mieć jakąkolwiek ochronę? Jeśli tak, to popełniasz podstawowe błędy przy wyborze ubezpieczenia na narty. Zaraz dowiesz się, dlaczego nie powinieneś tego robić!

Wybierając się na narty, w szczególności za granicę, warto wykupić ubezpieczenie. Jego koszt nie jest wysoki, a zapewnia spokój i ochronę finansową w razie niespodziewanych zdarzeń, takich jak wypadek na stoku czy konieczność wezwania śmigłowca ratowniczego. Ubezpieczenie na narty znajdziesz na https://mubi.pl/kalkulator-ubezpieczenia-turystycznego/.

Co może pójść nie tak?

Kupno ubezpieczenia na narty wydaje się banalne. Wchodzisz na stronę porównywarki ubezpieczeń i wybierasz pierwszą rekomendowaną ofertę lub sortujesz listę od najtańszych do najdroższych, by wybrać najbardziej budżetową opcję. No niestety… sprawa jest troszkę bardziej skomplikowana, choć nadal prosta. Jakie błędy zdarzają się przy wyborze ubezpieczenia na narty?

  • EKUZ mi wystarczy – Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego to świetna rzecz, która rozszerza nasze uprawnienia do leczenia w publicznych placówkach medycznych na inne kraje UE oraz Szwajcarię, Islandię, Norwegię i Liechtenstein.

Jednak EKUZ ma ograniczone działanie do nagłych i koniecznych zdarzeń. Nie pokryje kosztów akcji ratowniczej, transportu medycznego, nie mówiąc już o odszkodowaniu za trwały uszczerbek na zdrowiu.

  • Wybieram niską sumę ubezpieczenia kosztów leczenia – ubezpieczenie na narty (turystyczne) kupujemy przede wszystkim dla pokrycia kosztów leczenia za granicą, gdy leczenie będzie wymagać dodatkowych i dużych nakładów finansowych. 

Suma ubezpieczenia określa górną granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela, więc jeśli będzie zbyt niska, to może okazać się, że nie wystarczy na pokrycie wszystkich kosztów leczenia i transportu medycznego. Wybierz jak najwyższą sumę ubezpieczenia, zwłaszcza gdy zamierzasz jechać na narty do USA czy Kanady.

  • Ignoruję rozszerzenie ochrony o uprawianie narciarstwa – ubezpieczyciele oferują ubezpieczenia dostosowane do wyjazdu, dlatego pytają o planowane aktywności. Jeśli nie rozszerzysz ochrony o uprawianie narciarstwa i snowboardu, to nie otrzymasz wsparcia, gdy dojdzie do wypadku na stoku podczas uprawiania tych dyscyplin sportu. Zamiast OC sportowego, będziesz miał to w życiu codziennym. Jeśli wybierasz się na narty, to wybierz ochroną temu dedykowaną.
  • Po co mi OC w życiu prywatnym – jeśli zaznaczyłeś, że jedziesz na narty, to OC w życiu prywatnym stanie się też tym sportowym, ponieważ obejmie ochroną również aktywność sportową. Błędem jest jednak całkowite zrezygnowanie z takiej ochrony w ramach pakiety ubezpieczenia turystycznego. Zawsze możesz spowodować przypadkową szkodę komuś innego. Co ważniejsze, OC obejmuje ochroną także szkody wyrządzone przez dzieci, które są pod Twoją opieką.
  • Nie ubezpieczam sprzętu – jeśli możesz ubezpieczyć sprzęt narciarski za kilka dodatkowych złotych, to warto to zrobić. Ubezpieczyciele zapewniają odszkodowanie, gdy dojdzie do jego zniszczenia, uszkodzenia lub kradzieży, a to zawsze może się zdarzyć.
  • Nie rozszerzam ochrony, choć szykuje się ekstremalna jazda – kiedyś śmiano się z powiedzenia “jestem hardkorem”. Na pewno zostaniesz nim, gdy zdecydujesz się na jazdę poza wyznaczonymi szlakami lub uprawianie sportów uznawanych przez ubezpieczycieli za ekstremalne bez wykupienia odpowiedniego rozszerzenia. Nie licz wtedy na wsparcie i odszkodowanie.
  • Biorę wszystko, jak leci – do tej pory było o błędach wynikających ze zbyt wąskiej ochrony. Tym razem będzie o przepłacaniu za ubezpieczenie. To oczywiście także błąd. Wybierając się na narty, dostosuj ochronę do własnych aktywności i potrzeb. Na przykład, jeśli nie masz chorób przewlekłych, to nie dokupuj takiej klauzuli, a jeśli nie pijesz alkoholu, to nie wybieraj klauzuli alkoholowej.

To wybrane błędy, jakie mogą zdarzyć się przy wyborze ubezpieczenia narciarskiego. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w poradniku https://mubi.pl/poradniki/bledy-przy-kupnie-ubezpieczenia-na-narty/.

Jak więc kupować ubezpieczenie na narty?

Wybór ubezpieczenia narciarskiego jest prosty. Wymagają jedynie odrobiny uwagi i przyjrzenia się warunkom ochrony. Gdzie więc najlepiej je kupić?

Ubezpieczenie turystyczne, w tym to dedykowane narciarzom, szybko i bez wychodzenia z domu można kupić w kalkulatorze ubezpieczenia turystycznego Mubi. Wystarczy podać podstawowe informacje takie jak: miejsce i czas wyjazdu, liczbę i wiek ubezpieczanych osób, miejsce aktualnego pobytu oraz wskazać cel podróży – wymienia Tomasz Sowa redaktor w mubi.pl.

Dzięki porównaniu wielu ofert ubezpieczenia na narty można wybrać to najbardziej dopasowane do własnych oczekiwań i planów wyjazdowych. W ten sposób można łatwo uniknąć większości błędów przy wyborze ochrony na wyjazd w stok.