Smartfon w Tatrach — co sprawdzić, zanim ruszysz na szlak

Na Orlej Perci widziałem kiedyś turystę, który próbował znaleźć drogę powrotną w telefonie. Miał 4% baterii, żadnego zasięgu i mapę wymagającą internetu. Skończyło się bez kłopotów: pogoda dopisała, a ktoś z jego grupy znał trasę. Sam telefon niewiele już jednak pomógł. Ta sytuacja dobrze pokazuje, dlaczego ustawieniami warto zająć się jeszcze w domu. Na szlaku aplikacja powinna być gotowa do użycia. Szukanie hasła do konta albo pobieranie mapy zostawmy sobie na inne okoliczności.

Bateria znika szybciej, niż się wydaje

W mieście telefon wytrzymuje do wieczora? W górach może być inaczej. Jasny ekran, nawigacja, zdjęcia i szukanie słabej sieci zużywają energię. Na mrozie dostępna pojemność baterii dodatkowo spada.

Spakuj naładowany powerbank i pasujący kabel. Model 10 000 mAh może wystarczyć na jednodniowe wyjście, ale wiele zależy od telefonu, temperatury i sposobu korzystania. Lepiej sprawdzić ten zestaw wcześniej niż pierwszy raz podłączać go przy kilku procentach baterii.

Kabel i powerbank zabezpiecz przed wodą, a zimą trzymaj telefon blisko ciała. Ogranicz czas świecenia ekranu. Jeśli włączasz oszczędzanie energii, upewnij się, że nie blokuje potrzebnej aplikacji działającej w tle.

Pobraną mapę trzeba jeszcze otworzyć

Nie zakładaj, że skoro wczoraj mapa działała w hotelu, jutro zadziała w dolinie. Mogła po prostu korzystać z internetu. Zasięg w Tatrach zależy między innymi od miejsca i operatora; nie opierałbym na nim planu wycieczki.

Pobierz mapę w aplikacji obsługującej tryb offline. Potem wyłącz transmisję danych oraz Wi-Fi i sprawdź, czy widzisz szlaki, nazwy i swoje położenie. Sam GPS nie wymaga internetu.

Zapisz większy obszar niż planowana trasa. Przy wcześniejszym zejściu przyda się sąsiednia dolina, nie tylko wąski fragment wokół celu. Przejrzyj też wariant odwrotu. Papierowa mapa nadal ma sens, zwłaszcza gdy jedyny telefon w grupie służy jednocześnie do nawigacji i robienia zdjęć.

RATUNEK ustaw wcześniej

Zainstaluj aplikację RATUNEK, przyznaj wymagane uprawnienia i przeczytaj instrukcję. Nie wykonuj próbnego wezwania. Podczas zgłoszenia aplikacja łączy z ratownikami i przesyła lokalizację SMS-em. Współrzędne pomagają, ale nadal trzeba powiedzieć, co się stało, i odpowiadać na pytania.

W kontaktach zapisz 601 100 300 oraz 985 — numery podane przez TPN. W stresie nawet prosta rzecz potrafi wypaść z głowy.

Jest jeszcze 112. Można zadzwonić bez karty SIM i skorzystać z dostępnej sieci innego operatora, lecz telefon musi mieć zasięg jakiejś sieci. Ani ten numer, ani RATUNEK nie zapewniają łączności tam, gdzie nie dociera żaden sygnał komórkowy. Z zasadami wzywania pomocy zapoznaj się przed wycieczką; materiały dotyczące bezpieczeństwa udostępnia również TOPR.

Sprawdź pogodę tam, dokąd idziesz

Słońce nad Zakopanem niewiele rozstrzyga, jeśli kilka godzin później zamierzasz być na grani. Potrzebujesz prognozy dla wyższych partii Tatr, z informacją o wietrze, temperaturze, opadach i burzach.

Zajrzyj do niej wieczorem, a rano sprawdź ponownie. Przeczytaj także komunikat turystyczny TPN, a przy warunkach zimowych — komunikat lawinowy TOPR. Sama ikonka słońca nie mówi, czy szlak jest oblodzony lub zamknięty.

Jeżeli prognoza się pogorszyła, zmień trasę albo przełóż wyjście. Rezerwacja parkingu nie jest dobrym powodem, żeby trzymać się planu za wszelką cenę.

Wi-Fi w schronisku bez zbędnego pośpiechu

Jeśli trafisz na publiczną sieć, potwierdź jej nazwę u obsługi. Nie każda sieć z nazwą schroniska rzeczywiście do niego należy.

Otwarte Wi-Fi nie oznacza, że wszyscy widzą całą treść twoich połączeń. Strony korzystające z HTTPS szyfrują przesyłane dane. Nadal warto uważać na fałszywe strony logowania i ostrzeżenia przeglądarki.

VPN może dodatkowo zabezpieczyć połączenie między urządzeniem a serwerem usługi, ale nie ochroni przed każdym oszustwem. Jeśli chcesz poznać podstawy, zajrzyj do wyjaśnienia co to jest VPN. Konfigurację wygodniej zrobić w domu niż przy schroniskowym stoliku.

Ostatnie spojrzenie przed wyjściem

Telefon i powerbank naładowane, kabel spakowany, mapy otwierają się bez internetu, numery są w kontaktach. Zostaje aktualna prognoza i wiadomość do bliskiej osoby: którędy idziesz oraz kiedy planujesz wrócić.

Niech ktoś zna twój plan również poza ekranem telefonu. Gdy bateria jednak padnie, ta informacja nadal będzie dostępna.

Kościół w Dzianiszu

Urokliwy drewniany Kościółek pw. Matki Boskiej Częstochowskiej stoi przy głównej ulicy Dzianisza. Został wybudowany w latach 1932 – 1937. Wcześniej, od 1927 roku w tym miejscu istniała drewniana kaplica. Jego styl nawiązuje do tradycyjnego podhalańskiego stylu drewnianych kościołów gotyckich.

Czytaj więcej »
Trzydniowiański Wierch

Trzydniowiański Wierch

Trzydniowiański Wierch Trzydniowiański Wierch to szczyt o wysokości 1758 m n.p.m. położony w Tatrach Zachodnich, w północnej grani Kończystego Wierchu. Ma on dwa wierzchołki –

Czytaj więcej »

Pomnik „Prometeusz Rozstrzelany”

Przy Alei Przewodników Tatrzańskich, na południowym skraju Kuźnickiej Polany stoi Pomnik Ofiar Faszyzmu „Prometeusz Rozstrzelany”, autorstwa wybitnego zakopiańskiego artysty Władysława Hasiora. Pomnik postawiono dla upamiętnienia śmierci z rąk hitlerowców dwudziestu Polaków 30 maja 1944 r.

Czytaj więcej »

Miejska Galeria Sztuki

Przy ul. Krupówki 41 znajduje się Miejska Galeria Sztuki im. Hr. Władysława Zamoyskiego. Obecnie galeria prezentuje dzieła polskiej sztuki współczesnej, ze szczególnym uwzględnieniem prac wykonanych przez artystów z Zakopanego i Podhala. Posiada własną bogatą kolekcję dzieł sztuki oraz organizuje gościnne wystawy.

Czytaj więcej »

Kościół w Witowie

W miejscowości Witów, leżącej 13 km na północny zachód od Zakopanego stoi urokliwy, drewniany kościółek pod wezwaniem Matki Boskiej Szkaplerznej, który jest częścią Małopolskiego Szlaku Architektury Drewnianej.

Czytaj więcej »

Artykuł sponsorowany (reklamowy) / Materiał Partnera.