Tatry - przewodnik turystyczny, opisy atrakcji, przebieg szlaktów turystycznych, podtatrzańskie miejscowości, gotowe plany wycieczek, noclegi i wiele więcej...

Wycieczka do jaskiń Doliny Kościeliskiej

Szlak do Jaskini Mroźnej

INFORMACJE O ODCINKU SZLAKU
Długość: 0,65 km + 0,25 km
Czas przejścia: 0:20 (zejście ↓0:15)
Różnica poziomów: 971 m – Dolina Kościeliska
1112 m – Jaskinia Mroźna
141 m
Stopień trudności: Łatwy
Ekspozycja: Brak
Widoki: Brak
Ubezpieczenia: Brak
Kolor szlaku: Czarny

Podejście

Jednokierunkowy szlak do Jaskini Mroźnej odbija od Doliny Kościeliskiej w kierunku wschodnim, na wysokości Lodowego Źródła. Trasa wiedzie przez Żleb pod Wysranki (inaczej zwany Zbójnicką Dolinką). Przechodzimy przez drewniany mostek na Potoku Kościeliskim, stronie mijamy leżące  po prawej stronie Lodowe Źródło i przez 20 minut idziemy kamienistą drogą dość stromo pod górę.

Przy samym wejściu do jaskini znajduje się kasa biletowa oraz stoi kilka ławek.

Jaskinia Mroźna


Jaskinia Mroźna ma długość 571 metrów (z czego trasa zwiedzania wynosi ok. 480 m), deniwelację 42,5 m i przebija na wylot masyw Organów. Jest to w zasadzie jeden poziomy, miejscami bardzo wąski korytarz.

Jaskinia jest czynna od 1 maja do 31 października w godzinach 9.00 – 17.00. Bilet wstępu do jaskini kosztuje 4 zł niezależnie od biletu wstępu do TPN (można go zakupić w kasie przy wejściu). Zwiedzanie jaskini trwa około 40 minut.

Jaskinia Mroźna jest jedyną jaskinią w polskiej części Tatr, przygotowaną do zwiedzania dla turystów – z poprowadzoną trasą turystyczną i sztucznym oświetleniem (w Tatrach polskich znajduje się jeszcze kilka jaskiń, które można zwiedzać samodzielnie, jednak trzeba mieć własne źródło światła).

W sezonie do wejścia tworzą się długie kolejki, a odwiedzający wpuszczani są partiami, aby uniknąć zatoru w środku. Samą jaskinię zwiedza się samodzielnie, bez przewodnika.

Szata naciekowa jaskini jest bardzo uboga. W kilku miejscach można dostrzec niewielkie stalaktyty, stalagmity i ledwie wykształcone draperie, a w jednym miejscu, niedaleko wyjścia z jaskini poustawiano oderwane wcześniej z innych części formy naciekowe i ogrodzono je metalową barierką…

Ponadto instalacja elektryczna została poprowadzona bardzo niedbale, a wszechobecne niezamaskowane kable niekorzystnie wpływają zarówno na wygląd jaskini jak i atmosferę zwiedzania.

Wszystko to razem sprawia, że wizerunek jaskini wypada bardzo słabo na tle innych europejskich, a nawet tatrzańskich jaskiń turystycznych. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że to ludzie w sposób bezpowrotny bezmyślnie niszczą nacieki, które do odnowienia się potrzebują setek tysięcy lat, może to dobrze, że inne, piękniejsze jaskinie w Tatrach, leżące po stronie polskiej, są pozamykane na cztery spusty…

Jaskinia została odkryta w 1934 roku przez Stefana Zwolińskiego i Tadeusza Zahorskiego, którzy spenetrowali niewielki tylko jej fragment. W ciągu kolejnych dwudziestu lat dokonywano dalszej eksploracji, a także przygotowano jaskinię do zwiedzania dla turystów – poszerzono wejścia, poprowadzono ścieżkę, zainstalowano drabinki i barierki oraz instalację elektryczną.

Ciekawostką jest stosunkowo niedawne (w 2000 roku) odkrycie bocznego korytarza, dzięki któremu długość całkowita jaskini wzrosła o kolejne 60 metrów. Jakże zaskakujący jest podziemny świat, gdzie nawet w z pozoru znanej „na wylot” i odwiedzanej przez tysiące ludzi jaskini można odnaleźć nowy, tajemniczy korytarz…

Jaskinia Mroźna powstała w szczelinie tektonicznej w wyniku erozyjnej działalności wód Potoku Kościeliskiego. Jest częścią większego systemu jaskiniowego nie udostępnionego turystycznie – ponad czteroipółkilo-metrowej Jaskini Zimnej.

Anegdota o powstaniu Jaskini Mroźnej głosi, że dawno temu Jasiek – młody Góral ze Smrekowej Wsi – powiedział swoim sąsiadom, że zgubił w tym miejscu 5 złotych monet. Chciwi znajomi gołymi rękami wydrążyli tunel w poszukiwaniu „łupu”.

Nazwa jaskini pochodzi od niskiej temperatury (ok. 6 ⁰ C) panującej we wnętrzu oraz charakterystycznego białego nalotu na ścianach przypominającego szron – mleka wapiennego.

Opis trasy zwiedzania:


Do jaskini wchodzi się wydrążonym w skale sztucznym tunelem, który został poprowadzony w 1952 roku, aby ułatwić turystom dostęp do jej wnętrza. Tunelem przechodzimy do Cmentarzyska Nacieków, gdzie można obejrzeć drobne formy naciekowe pochodzące z innych części jaskini.

Następnie kilkadziesiąt metrów idziemy wąskim korytarzem o nazwie Biały Potok, po metalowych schodach pokonujemy zawalisko i wchodzimy do Wielkiej Komory – sali o wymiarach 27 x 8 m i wysokości 10 m. W Wielkiej Komorze znajduje się kilka nacieków oraz małe Sabałowe Jeziorko o średnicy około 4m.

Następnie dalej idziemy wąskim korytarzem i przechodzimy do Sali Pochyłej, gdzie w tzw. „Ogródku” stoją poustawiane luzem stalagmity. Po ich obejrzeniu kierujemy się w stronę Sali Wstępnej (nazywa się tak ze względu na to, że to od tej strony eksplorowano jaskinię) i po przedostaniu się przez ostatni korytarz wychodzimy na zewnątrz.

Zejście

Trasa powrotna z Jaskini Mroźnej na dno Doliny Kościeliskiej wiedzie schodkami poprowadzonymi pomiędzy malowniczymi formami skalnymi (Uwaga! Po deszczu ślisko!) Z tarasu przy wyjściu z jaskini i z kilku miejsc po drodze można podziwiać widok na przeciwległą stronę Doliny Kościeliskiej. Zejście trwa około 10 – 15 minut. Wychodzimy na wysokości skały o nazwie Sowa, kilka minut drogi od Polany Pisanej.

Szlak powrotny z Jaskini Mroźnej do Doliny Kościeliskiej

Szlak powrotny z Jaskini Mroźnej do Doliny Kościeliskiej

Szlak do jaskiń Doliny Kościeliskiej

INFORMACJE O ODCINKU SZLAKU
Długość: 1 km (bez tras we wnętrzu jaskiń)
Czas przejścia: Ok. 0:45 (bez zwiedzania jaskiń)
Różnica poziomów: 1018 m – Polana Pisana
1146 m – Wejście do Jaskini Raptawickiej
1098 m – Wejścia do Jaskiń Obłazkowej i Mylnej
Stopień trudności: Średni
Ekspozycja: Przy wejściu do Jaskini Raptawickiej
Widoki: Z półki pod Raptawicką Turnią, z Okien Pawlikowskiego
Ubezpieczenia: Łańcuchy i drabinka przy wejściu do Jaskini Raptawickiej, Łańcuchy w Jaskini Mylnej
Kolor szlaku: Czerwony i Czarny

Czerwono-czarny szlak do Jaskiń Pawlikowskiego odbija z dna Doliny Kościeliskiej w prawo, około 100 m za Skałą Pisaną. Na początku musimy pokonać skalny odcinek, na którym dla ułatwienia zamontowano łańcuchy. Następnie kamienną drogą przez świerkowy las, zakosami pniemy się do góry.

Dojście do Jaskini Raptawickiej

Szlak czarny do Jaskini Raptawickiej odbija w prawo od szlaku czerwonego przy skalnych półkach zwanych Obłazkami. Podchodzimy kilkadziesiąt metrów stromo pod górę, a ostatni, prawie pionowy odcinek do otworu wejściowego, biegnący ścianą Raptawickiej Turni, pokonujemy trzymając się łańcuchów.

Dojście do Jaskini Obłazkowej i Mylnej

Idziemy dalej prosto szlakiem czerwonym, który prowadzi skalną półką, z której pięknie widać dno doliny i przeciwległą stronę Doliny Kościeliskiej. Po prawej stronie mijamy wejście do Jaskini Obłazkowej, a po kilkudziesięciu metrach dochodzimy do otworu wejściowego Jaskini Mylnej. W tym miejscu zaczyna się początek jednokierunkowego szlaku turystycznego.

Jaskinia Raptawicka

Jaskinia Raptawicka, o długości 150 m i głębokości 15 m, położona jest w Raptawickiej Turni, około 180 m nad dnem Doliny Kościeliskiej. Jest częścią systemu jaskiniowego Jaskini Mylnej.

Jaskinia ma dwa otwory położone na wysokości 1146 m i 1151 m n.p.m. Temperatura w jej wnętrzu wynosi 6 – 7 ⁰ C.

Główna sala Jaskini Raptawickiej leży na skrzyżowaniu kilku pęknięć tektonicznych i powstała najprawdopodobniej w wyniku zapadnięcia komór leżących poniżej. W jaskini odnaleziono otoczaki (fragmenty skał zaokrąglone i wygładzone w wyniku transportu przez wodę) co świadczy, że niegdyś przepływał przez nią podziemny potok.

Jaskinia Raptawicka - otwór wejściowy

Jaskinia Raptawicka – otwór wejściowy

Jaskinia ma charakter zawaliskowy, o czym świadczą zalegające w całej jaskini liczne głazy i kamienie, które odłupały się od ścian i sufitu.

Jaskinia została najprawdopodobniej odkryta pod koniec XIX wieku przez Jana Gwalberta Pawlikowskiego, dalszą jej eksploracją zajmowali się w 1925 roku bracia Zwolińscy.

Została udostępniona dla turystów w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy to zamocowano pierwszą drabinkę i doprowadzono do wejścia szlak prowadzący do otworu Jaskini Mylnej. W późniejszych latach ubezpieczono dojście do jaskini łańcuchem.

Jaskinia Raptawicka jest udostępniona turystycznie. Można ją zwiedzać samodzielnie, ale należy mieć ze sobą własne źródło światła. Zimą dojście jest oblodzone, co powoduje że może być ślisko i niebezpiecznie. Zwiedzanie jaskini zajmuje ok. 30 minut.

Jaskinia nie ma szaty naciekowej, niemniej jednak jest ciekawie położona i z całą pewnością warto ją odwiedzić. Niestety bywa zaśmiecana przez „turystów”, a niektórzy załatwiają w środku swoje potrzeby fizjologiczne…

Z Jaskinią Raptawicką wiąże się ciekawa anegdota. Tuż przed II Wojną Światową w korytarzu jaskini zabarykadował się pewien młody góral z zamiarem zagłodzenia się na śmierć z powodu nieszczęśliwej miłości. Nic mu się jednak nie stało, gdyż po pewnym czasie zrezygnował ze swoich planów i powrócił do Zakopanego.

Jaskinię zamieszkują nietoperze – gacki wielkouche i mroczki pozłociste.

Opis trasy zwiedzania:

Ostatni odcinek drogi do otworu wejściowego Jaskini Raptawickiej (o średnicy ok. 3 m) prowadzi dość stromo po ścianie Raptawickiej Turni i jest ubezpieczony łańcuchami. Gdy osiągniemy otwór jaskini, w dostaniu się do środka pomaga czterometrowa metalowa drabinka, po której schodzimy na dno głównej komory mającej wysokość 10 m, szerokość 10 m i długości 40 m. Otoczenie wejścia porasta roślinność – mchy i inne rośliny.

Z Sali Wstępnej można iść w lewo, w prawo lub prosto. Po lewej stronie znajduje się korytarz o długości 20 m, po prawej – nieco ciekawszy i dłuższy – trzydziestometrowy korytarz, natomiast na wprost przechodzimy do dalszej części jaskini, z której również odchodzą korytarze – dwa wąskie w lewo oraz jeden króciutki w prawo.

Dalej na wprost znajduje się rozkuty przez Stefana Zwolińskiego w 1925 roku przełaz, który jest dosyć ciasny, jednak po jego pokonaniu wychodzimy do większego korytarza, na którego końcu, na ścianie, znajduje się mała kapliczka.

Jaskinia Obłazkowa

Jaskinia Obłazkowa ma długość 120 m i głębokość 5 m. Wejście do niej leży na wysokości 1098 m n.p.m. pomiędzy otworami wejściowymi do jaskiń Raptawickiej i Mylnej, około 130 m ponad dnem Doliny Kościeliskiej, w Raptawickiej Turni. Jest częścią systemu jaskiniowego Jaskini Mylnej.

Podobnie jak Raptawicka, Jaskinia Obłazkowa ta została najprawdopodobniej odkryta pod koniec XIX wieku przez Jana Gwalberta Pawlikowskiego, a dalszą jej eksploracją zajmowali się bracia Zwolińscy. Od momentu poprowadzenia szlaku turystycznego do Jaskini Mylnej jest często odwiedzana przez turystów.

Jaskinia Obłazkowa została wymyta przez wody płynącego tędy niegdyś Potoku Kościeliskiego, o czym świadczą charakter podłoża i między innymi znalezione w nim otoczaki. Nazwa jaskini wywodzi się najprawdopodobniej od słowa „obłazić”.

Jaskinia jest pozbawiona szaty naciekowej, jednak zimą przy wejściu tworzą się niewielkie lodowe formy naciekowe.

Jaskinia jest udostępniona turystycznie. Można ją zwiedzać samodzielnie, ale należy mieć ze sobą własne źródło światła (jedynie Sala Wstępna jest oświetlona światłem dziennym wpadającym do jaskini). Zwiedzanie trwa około 15 minut.

Opis trasy zwiedzania:

Do Jaskini Obłazkowej wchodzi się dość obszernym wejściem (o wymiarach 9 x 2 m). Z Sali Wstępnej w kierunku północno-wschodnim prowadzi wąski korytarz o długości około 30 metrów.

Przy jego końcu znajdują się dwie równoległe niskie szczeliny, którymi można przecisnąć się do Sali Końcowej z kilkoma wąskimi odgałęzieniami.

Jaskinia Mylna

Jaskinia Mylna jest najciekawszą z jaskiń udostępnionych dla turystów, leżących po polskiej stronie Tatr. Pomimo, że nie posiada szaty naciekowej jej położenie, labirynt korytarzy i aura tajemniczości sprawiają, że warto ją odwiedzić.

Jaskinia ma długość około 1630 m, deniwelację 46 m i jest położona w Raptawickiej Turni. Otwór wejściowy leży na wysokości 1098 m n.p.m. Temperatura w jej wnętrzu wynosi około 5⁰ C, choć zimą, za sprawą przekopanego sztucznie korytarza, występują w niej mrozy.

Jaskinia Mylna została zbadana i opisana po raz pierwszy przez Jana Gwalberta Pawlikowskiego w 1885 roku, choć była znana góralom o wiele wcześniej (ze względu na otwory widoczne z dna Doliny Kościeliskiej), a ludowe podania donoszą, że była ona kryjówką Janosika. Kolejne prace badawcze prowadzili w niej, w pierwszej połowie XX wieku, bracia Zwolińscy. W 1949 roku została wytyczona prowadząca przez jaskinię trasa turystyczna.

Jaskinia powstała w sieci szczelin tektonicznych i została wymyta przez przepływający nią wiele tysięcy lat temu Potok Kościeliski (w czasach gdy dno doliny znajdowało się właśnie na poziomie Jaskiń Pawlikowskiego).

Nazwa jaskini wywodzi się od dość skomplikowanego, „mylnego” labiryntu tworzących ją korytarzy.

W 1945 roku w Jaskini Mylnej zdarzył się tragiczny wypadek. Najprawdopodobniej stracił źródło światła, zabłądził w niej i zmarł z głodu ksiądz Józef Szyszkowski. Jego zwłoki odnaleziono dopiero dwa lata później.

Jedno z “Okien Pawlikowskiego” w Jaskini Mylnej

Jaskinia nie posiada szaty naciekowej, ale w okresie zimowym można zaobserwować ciekawe nacieki lodowe. W nieodwiedzanych jej częściach zamieszkują nietoperze.

Jaskinia jest udostępniona turystycznie. Prowadzi przez nią jednokierunkowa trasa turystyczna o długości około 270 m (wychodzimy innym wejściem niż wchodzimy). Można ją zwiedzać samodzielnie, ale należy mieć ze sobą własne źródło światła. W jaskini jest mokro, a niektóre przejścia są wąskie i niskie. Do zwiedzania należy założyć porządne buty i ubranie, którego nie będzie szkoda pobrudzić. Zwiedzanie jaskini zajmuje około 45 minut.

Opis trasy zwiedzania:

Do Jaskini Mylnej wchodzimy otworem południowo-wschodnim. Pierwszy odcinek trasy wiedzie Obłazową Jamą (nie mylić ze znajdującą się nieopodal Jaskinią Obłazkową) – podłużną salą oświetloną światłem dziennym, którą dochodzimy do obszernych otworów – Okien Pawlikowskiego. Rozpościera się z nich piękny widok na górną część Doliny Kościeliskiej, Dolinę Pyszniańską i Bystrą (2248 m n.p.m.).

Spod Okien Pawlikowskiego w prawo prowadzi trasa turystyczna – od tego miejsca zaczyna być ciemno i ciasno.

Po chwili dochodzimy do rozgałęzienia. W prawo prowadzi droga do Wielkiej Izby – największej sali Jaskini Mylnej, której sufit zwieńczony jest przedostającym się na powierzchnię kominem. Idąc natomiast w lewo dostaniemy się pięćdziesięcioośmiometrowym korytarzem o nazwie Ulica Pawlikowskiego do innej sali – Chóry – od której odchodzi kilka wąskich, bocznych odgałęzień.

W Sali tej znaleziono okazy studniczka tatrzańskiego – niewielkiego, mierzącego 6 – 16 mm długości skorupiaka z rzędu obunogów, barwy białej, nie posiadającego oczu, zamieszkującego podziemne cieki wodne.

Do skrzyżowania dróg wracamy tą samą drogą. Po kilkunastu metrach dochodzimy do kolejnego skrzyżowania. Dalej, idąc prosto możemy dojść do Skośnej Komory. W prawo biegnie Biała Ulica – najdłuższy korytarz Jaskini Mylnej, którego nazwa pochodzi od nalotu, który kiedyś pokrywał ściany korytarza – mleka wapiennego. Pokonawszy Białą Ulicę (strop jest tu niski, a dno pokrywają często kałuże) przechodzimy do Wielkiego Chodnika, którym podążamy w kierunku Komory Końcowej.

Fragment trasy, który biegnie nad szczeliną, jest częściowo ubezpieczony łańcuchami.

Północna część jaskini była rzadko odwiedzana przed przekopaniem sztucznego otworu. Na ścianach w tej części występuje ciekawe zjawisko krasowe – jamki wirowe, czyli płytkie miseczkowate zagłębienia powstałe w wyniku zawirowań w prądzie wody przepływającej przez jaskinię.

Od Wielkiego Chodnika odchodzi korytarz do komory Wysoka Szczelina, jednak nie prowadzi tam szlak turystyczny.

Z Komory Końcowej wychodzimy na powierzchnię sztucznym otworem przekopanym w 1949 roku.

Zejście od Jaskini Mylnej

Od sztucznego otworu sprowadza jednokierunkowy szlak w kolorze czerwonym. Na dno Doliny Kościeliskiej wychodzimy na wysokości Skały Pisanej.

Wąwóz Kraków

INFORMACJE O ODCINKU SZLAKU
Długość: Ok. 1,5 km
Czas przejścia: 0:55 (cała pętla)
Różnica poziomów: 1018 m – Polana Pisana
1120 m – wyższy otwór Smoczej Jamy
102 m
Stopień trudności: Średni
Ekspozycja: Przy podejściu do Smoczej Jamy i na odcinku obchodzącym jaskinię
Widoki: Widok na malowniczy wąwóz, w drodze powrotnej widok na Dolinę Kościeliską i Raptawicką turnię
Ubezpieczenia: Drabinki i łańcuchy przy wejściu do jaskini i w środku
Kolor szlaku: Żółty

Żółty szlak odbija z dna Doliny Kościeliskiej tuż przed Skałą Pisaną. Początek trasy wiedzie przez las. Po około 250 metrach docieramy do Wąwozu Kraków – malowniczego kanionu stanowiącego boczne odgałęzienie Doliny Kościeliskiej.

Wąwóz ma powierzchnię 2,3 km2, a jego długość wynosi około 3 km. Górna jego część jest ograniczona przez zachodnie stoki Ciemniaka. W części górnej wąwóz rozgałęzia się na dwie odnogi. Kamienne Tomanowe, które są dalszą częścią głównego ciągu wąwozu, choć nieudostępnione turystycznie, są dobrze widoczne ze szlaku Hala Ornak – Chuda Przełączka. Drugim, również nieudostępnionym turystycznie odgałęzieniem, jest Żleb Trzynastu Progów. Jego nazwa pochodzi od kilkunastu występujących w nim progów, których przejście wymaga sporych umiejętności. W żlebie znajdują się otwory kilku jaskiń, w tym wielopoziomowej Jaskini Za Siedmiu Progami.

Wąwóz był odwiedzany już na początku XIX wieku, zarówno przez turystów jak i przez poszukiwaczy skarbów, którzy szukając złota pozostawiali na skałach charakterystyczne znaki (najstarszy z datą 1663 r.).

Wąwóz zbudowany jest głównie ze skał węglanowych i powstał w wyniku krasowienia, czyli rozpuszczania skał przez wodę. Część wąwozu była kiedyś korytarzem jaskini, której strop zawalił się.

Nazwa Kraków została nadana ze względu na podobieństwo wąwozu do ulicy w Krakowie. Z miastem tym związane są również nazwy kilku części wąwozu: Rynek, Plac pod Ratuszem, Wawel i Kościół Mariacki.

Tuż za wejściem do wąwozu, po prawej stronie, w skale znajduje się figurka Matki Boskiej. Podobno została ona umieszczona na pamiątkę śmierci pasterza, który zginął na zboczach Saturna.

Dalej, przez kilka minut idziemy wąskim korytarzem, a z obu stron towarzyszą nam wysokie skalne ściany porośnięte bujną roślinnością szczelinową, mszakami i paprociami. W wielu miejscach ściany popodpierane są patykami, które ustawiają dzieci w obawie, że wąwóz się zawali. Dno jest usłane kamieniami, w lecie zazwyczaj suche – jedynie po większych opadach zaczyna nim płynąć wartki potok. Po zimie, ze względu na duże zacienienie wąwozu długo zalega w nim śnieg, utrudniając przejście.

W wąwozie natknąć się można na pomurnika – niezwykle rzadki gatunek ptaka, z charakterystycznymi czerwonymi piórami na skrzydłach.

Następnie wychodzimy na Rynek – nieco szerszą rówień znajdującą się pod podejściem do Smoczej Jamy. W tym miejscu kończy się udostępniona turystycznie część Wąwozu Kraków. Wyższe partie są zamknięte dla ruchu turystycznego i objęte ścisłą ochroną, również ze względu na występowanie niezwykle rzadkich gatunków roślin takich jak sparceta górska czy ostrołódka Hallera.

Z Rynku podchodzimy pod Smoczą Jamę, położoną 17 m ponad dnem wąwozu, po metalowej drabinie, a dalszą część podejścia pokonujemy trzymając się łańcuchów.

Po lewej stronie widoczny jest otwór kilkumetrowej Jaskini Żółtej, do której chętnie zaglądają dzieci i nie tylko.

Zejście od Smoczej Jamy do Hali Pisanej:

Po wyjściu na powierzchnię udajemy się ścieżką w prawo. Chwilę idziemy przez las świerkowy, po czym wychodzimy na rozległą polankę, z której rozpościera się piękny widok na przeciwległą stronę Doliny Kościeliskiej, Stoły i Kominiarski Wierch. Widać też Raptawicką Turnię i ludzi wielkości mrówek wspinających się do położonych w niej jaskiń. Poniżej Pisaniarskiego Żlebu, na Polanie Pisanej droga łączy się szlakiem biegnącym dnem Doliny Kościeliskiej.

Smocza Jama

Jaskinia Smocza Jama, położona w Wąwozie Kraków w Tatrach Zachodnich ma długość 37m i 20 m różnicy wysokości. Otwór wejściowy znajduje się na wysokości 1100 m, a wyjściowy – 1120 m. Przebija na wylot turnię Ratusz wznoszącą się nad niewielką równią o nazwie Rynek.

Jaskinia jest udostępniona turystycznie. Do przejścia trzydziestosiedmiometrowego stromego i zakręcającego korytarza potrzebna jest latarka. Na całej długości podziemnej trasy zainstalowane są łańcuchy.

Jeżeli zapomnimy latarki lub z innego powodu nie chcemy wchodzić do środka, możemy obejść jaskinię z lewej strony specjalnie przygotowaną, dość eksponowaną trasą, ubezpieczoną klamrami i łańcuchami (Uwaga! Po deszczu ślisko!).

Jaskinia była znana już wiele lat temu. Pierwsza wzmianka o niej znalazła się w przewodniku z drugiej połowy XIX wieku. Jej nazwa nawiązuje do jaskini o tej samej nazwie znajdującej się pod krakowskim Wawelem.

Podziel się komentarzem